Desant w Prowansji, 15 sierpnia 1944 roku. Alianci przeprowadzają operację Dragoon, decydującą, choć często zapomnianą kampanię, która odegrała kluczową rolę w wyzwoleniu Francji podczas drugiej wojny światowej. Podczas gdy lądowanie w Normandii z 6 czerwca jest upamiętniane na całym świecie, to desant w Prowansji ma równie wielkie znaczenie historyczne. Ta operacja na południu Francji zapoczątkowała koniec niemieckiej okupacji we Francji i utorowała drogę do wyzwolenia Paryża.
Siły biorące udział w desancie w Prowansji, 15 sierpnia 1944 roku
| Alianci | Niemcy | |
|---|---|---|
| Żołnierze | 50 000 (324 000 pod koniec września) | 80 000 |
| Czołgi | 500 (800 pod koniec września) | 36 |
| Artyleria | 1 161 (w tym 551 artylerii morskiej) | 450 |
| Samoloty | 2 000 | 105 |
| Okręty | 2 250 (w tym 500 okrętów wojennych) | 48 (w tym 10 U-Bootów) |
Znaczenie strategiczne operacji Dragoon, czyli desantu w Prowansji
Początkowo nazywana Anvil, operacja została przemianowana przez Winstona Churchilla na Dragoon, gdyż był jej przeciwnikiem (mówił, że został „zmuszony do Dragoona”). Wolał on ofensywę wojsk stacjonujących we Włoszech w kierunku Bałkanów, aby okrążyć niemiecką armię w Europie Środkowej i dotrzeć do Berlina przed Sowietami. Sprzeciwiał się zwłaszcza de Gaulle’owi, który groził wycofanie francuskich dywizji z frontu włoskiego. Celem było wyzwolenie Tulonu i Marsylii, a następnie przemarsz w górę Rodanu, by połączyć się z operacją Overlord, która wylądowała w Normandii.

Operacja Dragoon została ostatecznie przeprowadzona. Była to wielka inwazja desantowa, w której udział wzięło ponad 500 000 żołnierzy alianckich, głównie Amerykanów, Brytyjczyków, Kanadyjczyków i wojsk Wolnej Francji. Jej strategiczny cel był jasny: zdobyć przyczółek na francuskim wybrzeżu Morza Śródziemnego, opanować głębokowodne porty i uwięzić niemieckie armie w „ ruchu nożyc ” wraz z siłami posuwającymi się od Normandii. Zmuszało to Niemcy do walki na dwóch frontach we Francji, wyczerpując ich zasoby i przyspieszając odwrót.
Alianci starannie wybrali plaże między Le Lavandou a Saint-Raphaël na miejsce lądowania. Region ten oferował korzystne warunki pogodowe, mniej rozbudowane niemieckie fortyfikacje oraz bardziej dostępny teren niż mocno ufortyfikowane wybrzeża Normandii. Szybkie opanowanie strategicznych portów Marsylii i Tulonu pozwoliło operacji Dragoon zapewnić szybkie wsparcie logistyczne dla postępów Aliantów we Francji i w kierunku Niemiec.
Przygotowania przed desantem w Prowansji

7. Armia amerykańska generała Patcha, w skład której wchodziły siły Armii B dowodzone przez generała de Lattre de Tassigny, znajdowała się w zasięgu wzroku wybrzeży w nocy z 14 na 15 sierpnia. Tego samego wieczora Siły Wewnętrzne Francji (FFI) otrzymały z Londynu trzy wiadomości, z których ostatnia, „Szef jest głodny” („Szefowi jest niedobrze”), oznaczała rozpoczęcie działań. Po zebraniu okrętów w dziesięć konwojów na wodach u wybrzeży Korsyki ze względów strategicznych, przybywających z portów tak odległych jak Oran, Neapol i Tarent, flota aliancka skierowała się początkowo w stronę Genui, aby oszukać wroga. Jednak wieczorem 14 sierpnia obrała kurs na wybrzeże Prowansji.
Dzień wcześniej Radio Londyn nadało 12 wiadomości dla Ruchu Oporu, obejmujące regiony R1-R2, R3-R4 i R6. Najbardziej znane z nich to „Myśliwy jest głodny (Bibendum)” („Myśliwemu jest niedobrze”), „Nancy ma kręcz szyi (partyzantka)” („Nancy ma kręcz szyi”) oraz „Pierwsze potknięcie kosztuje 200 franków” („Pierwsze potknięcie kosztuje 200 franków”), tytuł zbioru nowel działaczki ruchu oporu Elsy Triolet, laureatki Nagrody Goncourt w 1945 roku za dzieło z 1944 roku.
Krótko po północy, gdy amerykańscy rangerzy lądowali na wyspach Levant, pierwsi francuscy komandosi opanowali przylądek Nègre i kontynuowali natarcie, tworząc niezbędny przyczółek wokół Lavandou.
Antoine de Saint-Exupéry: pisarz i pilot (1900–1944)
W 1943 roku opuścił Stany Zjednoczone, aby dołączyć do Sił Wolnych Francuzów w Tunezji. Zbyt stary, by latać jako pilot bojowy, latał samolotem Lockheed F-5 Lightning. To na pokładzie tej maszyny zginął 31 lipca 1944 roku u wybrzeży Marsylii – na piętnaście dni przed lądowaniem w Prowansji – podczas misji rozpoznawczej w przygotowaniu operacji zaplanowanej na 15 sierpnia. Dopiero w 2003 roku odnaleziono wrak samolotu, choć już w 1948 roku został uznany za „Zmarłego za Francję”.
Lądowanie w Prowansji i pierwsze postępy
Atak morski przeprowadzono na wybrzeżu Var między Tulonem a Cannes, angażując 880 okrętów anglo-amerykańskich, 34 francuskie jednostki oraz 1370 środków desantowych.
W nocy z 14 na 15 sierpnia ponad 5000 alianckich spadochroniarzy zostało zrzuconych nad doliną Argens, aby zablokować dostęp do stref desantu. Atak powietrzny polegał na zrzuceniu żołnierzy i sprzętu między Le Muy a La Motte, z udziałem 9000 spadochroniarzy z 2. Samodzielnej Brygady Spadochronowej oraz kilku amerykańskich pułków powietrznodesantowych, transportowanych przez ponad 400 samolotów i amerykańskie szybowce dla pojazdów. Wystartowały one z Włoch. Celem było opanowanie Le Muy oraz wzgórz Grimaud, aby uniemożliwić nadejście posiłków wroga od zachodu.

Otrzymują wsparcie lokalnych sił FFI. Te zakłócają niemieckie trasy zaopatrzenia i odwrotu.
Równocześnie na wybrzeże spada potężny ostrzał morski. O świcie alianckie wojska lądują na plażach w pobliżu Saint-Tropez, Cavalaire-sur-Mer i Saint-Raphaël. Opór okazuje się słabszy niż przewidywano, co świadczy zarówno o sukcesie alianckich taktyk dywersyjnych, jak i o osłabieniu, demoralizacji niemieckich sił obronnych. O godzinie 8:00 3., 36. i 45. Dywizja Piechoty Armii Stanów Zjednoczonych (US Infantry Division) ruszają do ataku na plaże między Cavalaire a Saint-Raphaël.

16 sierpnia do akcji wkracza główna część sił francuskich. Tymczasem wojska amerykańskie posuwają się w kierunku dolin Rodanu i Durance. Armia B, dowodzona przez generała Jeana de Lattre de Tassigny, ma zdobyć Tulon i Marsylię – kluczowe porty dla strategii alianckiej.
17 sierpnia alianci przeprowadzają akcję dywersyjną w La Ciotat, aby odciągnąć niemieckie siły od głównych miejsc lądowania. Podczas operacji dwa niemieckie okręty wojenne atakują aliancką flotyllę, lecz oba zostają zatopione. Na północ od La Ciotat amerykańscy lotnicy zrzucają 300 atrap spadochroniarzy, aby wzmocnić manewr dywersyjny.
20 sierpnia rozpoczęło się okrążanie Tulonu. Podczas gdy komandosi i oddziały uderzeniowe zdobywały wrogie baterie, Francuzi Wolni, Algierczycy, marszale kolonialni i strzelcy senegalscy rywalizowali o opanowanie miasta. 9. Dywizja Piechoty Kolonialnej dokończyła oczyszczanie Tulonu z okupantów. 28 sierpnia garnizon niemiecki skapitulował. W tym samym czasie de Lattre skierował swoje wojska w stronę Marsylii. Aubagne zostało zajęte przez Tabory Marokańskie. 3. Dywizja Piechoty Algierskiej generała de Monsaberta zajęła pozycje wokół Marsylii, gdzie wybuchło powstanie. 23 sierpnia strzelcy i pancerniacy dołączyli do powstańców. Pięć dni zaciekłych walk było koniecznych, by złamać niemieckie fortyfikacje. Obie porty zostały zdobyte o miesiąc wcześniej niż przewidywano w harmonogramie.
W ciągu kilku dni alianci utworzyli mocny przyczółek i szybko posuwali się w głąb lądu. Tempo ich natarcia zaskoczyło niemieckie dowództwo, które spodziewało się zagrożenia gdzie indziej. Ta błyskawiczna ofensywa pozwoliła aliantom połączyć się z armiami nadciągającymi z Normandii znacznie wcześniej niż planowano, okrążając znaczne siły niemieckie.
Rola francuskiego ruchu oporu podczas lądowania w Prowansji
Francuski ruch oporu odegrał kluczową rolę w sukcesie operacji Dragoon. W tygodniach i dniach poprzedzających inwazję bojownicy ruchu oporu wysadzali tory kolejowe, atakowali niemieckie konwoje zaopatrzeniowe i zbierali dla aliantów niezbędne informacje wywiadowcze. Ich działania poważnie zakłóciły niemieckie łączność i logistykę, uniemożliwiając skoordynowaną obronę.
Zaangażowanie ruchu oporu osiągnęło apogeum wraz z powstaniami w takich miastach jak Marsylia i Tuluza. Te wewnętrzne powstania zatrzymały niemieckie wojska, uniemożliwiając im wzmocnienie obrony wybrzeża lub uporządkowany odwrót. W efekcie, gdy wkraczały wojska alianckie, wiele obszarów było już wyzwolonych przez lokalne siły, co umożliwiło jeszcze szybsze postępy.
Wyzwolenie Południowej Francji
Po utworzeniu przyczółka alianci ruszyli na północ. Wyzwolenie Marsylii i Tulonu pod koniec sierpnia było decydujące. Porty te zostały szybko przywrócone do użytku, umożliwiając masowy transport zaopatrzenia i posiłków prosto w serce Francji. Operacja doprowadziła do wyzwolenia całej Prowansji w mniej niż dwa tygodnie – znacznie szybciej niż pierwotnie zakładano. Digne i Sisteron zostały zajęte 19 sierpnia, Gap 20 sierpnia, Grenoble 22 sierpnia (czyli 83 dni przed planowanym terminem), Tuluza 23 sierpnia, Montélimar 28 sierpnia, Marsylia 29 sierpnia, a Lyon 3 września. Siły alianckie, posuwając się w górę doliny Rodanu, miały połączyć się z wojskami z frontu zachodniego w Nod-sur-Seine niedaleko Montbard, w samym sercu Burgundii, 12 września.
Równie znaczący był wpływ psychologiczny. Wyzwolenie Południowej Francji dodało nowego impulsu francuskiej dumie narodowej i pokazało światu, że klęska nazistowskich Niemiec była nieuchronna. Wyzwolenie tych wielkich miast wzmocniło legitymację i zaufanie do Francuskich Sił Wolnych oraz ruchu oporu, sprzyjając jedności w całym kraju.
Główne natarcie skierowało się na północ, pozostawiając front na przełęczach alpejskich, które nie były priorytetem dla alianckiego dowództwa. Niemieckie jednostki wycofujące się z Włoch schroniły się tam po ucieczce z Prowansji. W departamencie Alpy Nadmorskie Nicea została wyzwolona 28 sierpnia 1944 roku, ale Saorge odzyskano dopiero 4 kwietnia 1945 roku.
Powiązanie z wyzwoleniem Paryża
Operacja Dragoon miała nie tylko wpływ na południe Francji; odegrała kluczową rolę w wyzwoleniu Paryża. Zmuszając Niemców do walki na dwóch frontach, osłabiła ich kontrolę nad centralną częścią kraju. Szybkie połączenie się wojsk alianckich przybyłych z Normandii z oddziałami nadciągającymi z południa sprawiło, że pozycja niemiecka w Paryżu stała się nie do utrzymania. Zaledwie dziesięć dni po lądowaniu w Prowansji, 25 sierpnia 1944 roku Paryż został wyzwolony – bezpośredni rezultat skoordynowanej ofensywy aliantów.
Dla odwiedzających zainteresowanych historią Paryża zrozumienie operacji Dragoon wzbogaca opowieść o wyzwoleniu miasta oraz o ostatecznym upadku okupacji nazistowskiej.
Bilans operacji Dragoon
Według defense.gouv.fr, pierwszego dnia do Prowansji przetransportowano ponad 324 tysiące żołnierzy, 68 tysięcy pojazdów oraz prawie 500 tysięcy ton zaopatrzenia.
Żołnierze alianccy polegli podczas kampanii prowansalskiej spoczywają na różnych cmentarzach:
- Narodowy Cmentarz Wojskowy w Boulouris: położony kilka kilometrów od plaży Dramont, spoczywa w nim 464 żołnierzy różnych narodowości i wyznań, członków 1. Armii Francuskiej (1. DFL) generała de Lattre de Tassigny, którzy polegli w sierpniu 1944 roku.

- Narodowy Cmentarz Wojskowy w Luynes: położony między Aix-en-Provence a Marsylią, spoczywa w nim blisko 10 tysięcy żołnierzy poległych w obu wojnach światowych;
- Amerykański Cmentarz Wojskowy w Draguignan: spoczywa w nim prawie 900 amerykańskich żołnierzy poległych podczas walk o wyzwolenie Prowansji;
- Brytyjski Cmentarz Wojskowy w Mazargues w Marsylii: na tym cmentarzu znajdują się groby żołnierzy Wspólnoty Narodów poległych w Prowansji w 1944 roku, obok grobów żołnierzy z czasów Wielkiej Wojny;
- Zwłoki niemieckich żołnierzy poległych podczas operacji Anvil/Dragoon oraz w czasie okupacji południowej Francji zostały złożone na Niemieckim Cmentarzu Wojskowym w Dagneux w Ain (północno-wschodnia część Lyonu).
Upamiętnianie lądowania w Prowansji
Dziś pamięć o lądowaniu w Prowansji przetrwała dzięki licznym pomnikom, muzeom i uroczystościom upamiętniającym, które odbywają się wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego. Kluczowe miejsca obejmują plaże lądowania w okolicach Saint-Tropez i Cavalaire-sur-Mer, a także Muzeum Lądowania w Saint-Raphaël, które przedstawia szczegółowy plan operacji, jej dramatyczny przebieg oraz głębokie konsekwencje.

Dla tych, którzy odwiedzają Paryż, większość miejsc związanych z operacją Dragoon znajduje się w Prowansji. Historia obu regionów jest jednak ściśle powiązana: muzea w regionie paryskim, takie jak Muzeum Armii w Inwalidach, oferują szczegółowe wystawy na temat wyzwolenia Francji i kluczowej roli, jaką odegrała operacja Dragoon w zakończeniu okupacji.
Zarezerwuj bilety, aby zwiedzić Muzeum Armii & Grób Napoleona w Paryżu
Dlaczego ta historia ma znaczenie dzisiaj
Zrozumienie operacji Dragoon rzuca światło na globalną strategię II wojny światowej oraz wspólne wysiłki, które doprowadziły do wyzwolenia Francji. Choć desant w Normandii słusznie cieszy się światową sławą, operacje w Prowansji były równie decydujące dla kampanii wyzwoleńczej kraju. Ukazały one potęgę koordynacji alianckiej, skuteczność współpracy z lokalną Résistance oraz ustanowiły precedens dla nowoczesnych operacji międzypaństwowych.
Ponadto, operacja Dragoon podkreśliła znaczenie logistyki, szybkości i wojny psychologicznej – elementów wciąż kluczowych w doktrynie wojskowej.
Zwiedzanie miejsc desantu w Prowansji
Podróżnicy zainteresowani historią II wojny światowej znajdą w Prowansji region bogaty w pomniki i muzea:
— **Saint-Tropez i Cavalaire-sur-Mer**: dzisiaj spokojne, te miasta były kluczowymi miejscami desantu sił alianckich. Tablice pamiątkowe i oprowadzania przypominają o lądowaniu z 15 sierpnia 1944 roku.
— **Muzeum Desantu, Saint-Raphaël**: muzeum to oferuje dogłębne spojrzenie na operację Dragoon, prezentując artefakty, fotografie oraz relacje żołnierzy i lokalnych cywilów.
— **Marsylia i Tulon**: te dwa miasta zostały wyzwolone po zaciętych walkach. Zwiedzający mogą odkryć miejsca związane z francuskim Ruchem Oporu oraz postępami aliantów.
— **Pomnik na Mont Faron, Tulon**: imponujący pomnik górujący nad Morzem Śródziemnym, oddający hołd tym, którzy walczyli o wyzwolenie południowej Francji.
Jeśli Twoja podróż będzie kontynuowana w Paryżu, możesz pogłębić wiedzę w następujących miejscach:
Zarezerwuj bilety tutaj, aby zwiedzić Inwalidów w Paryżu
W Inwalidach Muzeum Armii oferuje kompleksowe wystawy na temat wyzwolenia Francji, Ruchu Oporu oraz międzynarodowego kontekstu II wojny światowej – wizyta, której nie można pominąć dla każdego, kto czuje się związany z tą częścią historii.
Podsumowanie
Lądowanie w Prowansji 15 sierpnia 1944 roku nie było jedynie operacją wojskową; było to wydarzenie, które na nowo zdefiniowało przebieg II wojny światowej. Choć mniej znane niż lądowanie w Normandii, operacja Dragoon odegrała kluczową rolę w wyzwoleniu Francji, wspierając marsz na Paryż i dowodząc siły jedności między narodami alianckimi a francuskim społeczeństwem.
Odwiedzanie muzeów i pomników poświęconych tej operacji – zarówno w Prowansji, jak i w Paryżu – pozwala lepiej zrozumieć ofiary poniesione dla wolności. Wspominając te wydarzenia, oddajemy hołd męstwu żołnierzy i cywilów oraz niezłomnemu duchowi, który doprowadził do wyzwolenia Francji.
Zarezerwuj tutaj, aby odwiedzić Musée de l’Armée oraz Grób Napoleona w Paryżu
Post scriptum
Autor tego wpisu „przeżył” lądowania w Prowansji i ich następstwa w wiosce położonej na prawym (zachodnim) brzegu doliny Rodanu, 45 km na południe od Lyonu. Miał wówczas trzy i pół roku.
Kiedy musiałem zebrać materiały na temat lądowań w Prowansji, aby napisać ten tekst, wspomnienia wydarzeń, których byłem świadkiem w tej wiosce pod koniec sierpnia i na początku września 1944 roku, powróciły do mnie, choć nie potrafiłem ich umiejscowić w czasie. To obrazy mgliste, ale wystarczająco wyraźne, by je rozpoznać.
Pierwszy to widok niemieckiego żołnierza, który podaje wodę koniowi, prawdopodobnie „zarekwirowanemu”, aby szybciej uciec przed nadciągającymi siłami alianckimi. Drugi – niemiecki żołnierz pedałujący na rowerze, którego opony zostały zdjęte.
Następnie pojawiają się amerykańskie czołgi, ustawione na noc na placu wioski, z dziećmi wspinającymi się i paradującymi wzdłuż dział. Wreszcie smak i zapach amerykańskich racji żywnościowych, które uwielbiałem – rozdawanych dzieciom przez żołnierzy wraz z czekoladą. Miały one wyjątkowy smak i zapach, które pamiętam do dziś, osiemdziesiąt lat później. Były produkowane po drugiej stronie Atlantyku, a następnie pakowane w metalowe puszki, podobnie jak owoce czy warzywa w konserwach.
Żołnierze byli kwaterowani u rodzin we wsi na kolację, i musiało być dla nich trudne zrozumienie tych Amerykanów, którzy umieli powiedzieć jedynie „Ameryka wszystko praktyczne” wobec ówczesnego stanu Francji oraz wiejskich Francuzów, z których większość nie znała ani słowa po angielsku.
Właśnie w tym okresie w mojej rodzinnej miejscowości Ampuis czternastoletni chłopiec, rzekomy łącznik ruchu oporu, został zastrzelony przez Gestapo. Stało się to 31 sierpnia 1944 roku.
Z daleka, za pośrednictwem dorosłych, byłem także świadkiem bombardowań Givors, położonego 10 km dalej (3 naloty amerykańskie 25 maja, 6 i 23 sierpnia oraz 2 brytyjskie 26 lipca i 12 sierpnia). Kilka dni później zbombardowano wieś Anse, położoną tuż na północ od Lyonu: amerykańscy lotnicy, celując w most kolejowy, ostatecznie zbombardowali wieś – 22 ofiary oraz poczucie przerażenia i urazy wobec rzekomych „sojuszników”, którzy zabili tysiące cywilów wzdłuż doliny Rodanu podczas swoich nalotów mających na celu zniszczenie mostów i fabryk.